Dziecko nie żyje. Nożownik zaatakował przedszkolaków w Poznaniu. Jak podaje RMF FM, dziecko zmarło. Napastnik został ujęty przez policję. Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Wyborcza.pl. Portal epoznan.pl poinformował, że do ataku doszło w rejonie skrzyżowania ulic Łukaszewicza i Karwowskiego na poznańskim Łazarzu.
A ona, widząc moje zainteresowanie, kontynuowała swoje zwierzenia: – Pierwszą ciążę poroniłam, nie było szans. Potem, po kilku latach bezskutecznych starań, musieliśmy skorzystać z pomocy specjalistów. Po dwóch latach udało się, zaszłam w ciążę, ale niestety, straciliśmy to dziecko. – Boże… strasznie mi
- Stan, w jakim żyło moje dziecko, dramatycznie się pogorszył. Wystarczy porównać wyniki badań z 27 kwietnia i 4 maja - mówi. W poniedziałek po weekendzie serce Odyseusza jeszcze biło
Po porodzie: płukanki, wietrzenie. Na szczęście nie musisz całkiem biernie znosić dolegliwości połogowych. Jest wiele sprawdzonych, starych i nowych sposobów, by ulżyć sobie w tym trudnym okresie. Przede wszystkim powinnaś zadbać o to, by w okolicy krocza zawsze było czysto i sucho.
Po skończonym porodzie należy matkę i dziecko zostawić w spokoju przez dobre kilka godzin”. Według doktora Kacprzaka dziecko po urodzeniu nie powinno być karmione przez pierwszych
Poważnie chora kobieta, której Sąd Najwyższy w Salwadorze odmówił prawa do aborcji, urodziła przez cesarskie cięcie. Dziecko z niedorozwojem mózgu i czaszki zmarło tuż po porodzie.
Zasiłek macierzyński gdy dziecko urodziło się martwe lub zmarło w okresie pobierania zasiłku macierzyńskiego dla pracownika Zasiłek macierzyński gdy dziecko urodziło się martwe lub zmarło w okresie pobierania zasiłku macierzyńskiego dla osoby, która prowadzi działalność lub współpracuje przy jej prowadzeniu albo jest duchownym
kEK4. Stan prawny aktualny na dzień publikacji artykułu Po urodzeniu dziecka świeżo upieczona mama ma zwykle świadomość, że przysługują jej: bezpłatna opieka okołoporodowa przez 6 tygodni po porodzie w domu (i to bez względu na to, czy ma ubezpieczenie), płatny urlop macierzyński, urlop rodzicielski i wychowawczy, a także becikowe. Czy wiesz, że należy ci się również dodatek z tytułu opieki nad dzieckiem w okresie korzystania z urlopu wychowawczego oraz przerwa w pracy na karmienie? Poznaj przywileje i prawa po urodzeniu dziecka. Mama pod szczególną opieką w szpitalu Urodzenie dziecka to nie tylko wysiłek i stres, ale przede wszystkim wielka zmiana w życiu. Zarówno będąc w ciąży, jak i teraz wymagasz szczególnej opieki i wsparcia. Opiekująca się tobą położna powinna zaraz po narodzinach położyć ci malucha na brzuchu (o ile nie ma innych wskazań medycznych). W ciągu 12 godzin dziecko musi zbadać lekarz neonatolog lub pediatra. Badanie to powinno odbywać się w obecności mamy. Personel powinien wspierać cię także w karmieniu, pokazać, jak przystawiać dziecko do piersi i jak sobie radzić, gdy maluch nie chce ssać. Odwiedziny położnej w domu Równie ważna jest opieka położnej w domu. Do końca okresu połogu (przez pierwsze 6 tygodni) położna powinna odwiedzić cię minimum 4 razy. Podczas takich wizyt ocenia stan zdrowia i rozwój fizyczny noworodka. Bada również stan zdrowia mamy, sprawdzając jak obkurcza się macica. Jej obowiązkiem jest również informowanie o możliwych problemach i sposobach ich rozwiązywania. Wszystkie kwestie związane z porodem i opieką nad noworodkiem reguluje Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 20 września 2012 r. w sprawie standardów postępowania medycznego przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem. Prawo do urlopu macierzyńskiego Jeśli przed ciążą byłaś zatrudniona, to po porodzie (w dniu narodzin dziecka) nabywasz prawo do płatnego urlopu macierzyńskiego. Jego długość zależy od tego, ile dzieci urodziłaś i jest to odpowiednio: 20 tygodni w przypadku jednego dziecka, 31 tygodni przy urodzeniu bliźniąt, 33 tygodnie przypadku urodzenia trojaczków, 35 tygodni w przypadku czworaczków oraz 37 tygodni w przypadku 5 lub więcej dzieci. Wymiar urlopu macierzyńskiego można wydłużyć, starając się o tzw. dodatkowy urlop. W przypadku urodzenia 1 dziecka dodatkowy urlop macierzyński wynosi 6 tygodni, w przypadku kolejnych to 8 tygodni. Pracownica ma obowiązek wykorzystać podstawowe 14 tygodni. Pozostałe 6 tygodni może wykorzystać ojciec dziecka (tzw. urlop tacierzyński). Pamiętaj, że ojciec, który przechodzi na taki urlop, otrzymuje zasiłek macierzyński oraz jest chroniony przed wypowiedzeniem i rozwiązaniem umowy o pracę. Prawo do zasiłku macierzyńskiego – ale nie na umowie o dzieło! Przysługuje on każdej kobiecie, która urodziła dziecko w trakcie zatrudnienia lub przyjęła je na wychowanie. Pamiętaj, że zasiłek ten przysługuje tylko w przypadku umów o pracę, umów zlecenia lub w przypadku samozatrudnienia, gdy były odprowadzane składki chorobowe. Umowa o dzieło wyklucza natomiast możliwość uzyskania zasiłku macierzyńskiego. Wynika to z faktu, że składka chorobowa nie jest odprowadzana. Zasiłek macierzyński wypłacany jest przez ZUS i przysługuje w okresie podstawowego i dodatkowego urlopu macierzyńskiego. Jego wysokość obliczamy na podstawie średniej arytmetycznej wynagrodzenia z okresu 12 miesięcy poprzedzających miesiąc, w którym nastąpiła niezdolność do pracy. W takim przypadku przysługuje ci zasiłek w wysokości 100%. 26 tygodni urlopu rodzicielskiego dla mamy i taty To następne uprawnienie, które przysługuje nie tylko świeżo upieczonej mamie, ale również tacie. Korzystanie z tej formy udogodnienia nie jest obowiązkowe jak w przypadku podstawowego urlopu macierzyńskiego. Urlop rodzicielski może trwać maksymalnie 26 tygodni bez względu na liczbę dzieci urodzonych przy jednym porodzie i może być wykorzystywany w ratach. Decyzja o przerwaniu kariery zawodowej na tak długi czas zwykle jest podejmowana przez młodych rodziców najpóźniej jak to możliwe. Pamiętaj: jeśli podejmiesz ją minimum 2 tygodnie przed zakończeniem dodatkowego urlopu macierzyńskiego, nie możesz go przerwać i wrócić wcześniej do pracy. Rodzice sami mogą ustalić wymiar urlopu, np. 8 tygodni. Aby zrezygnować z urlopu rodzicielskiego lub zmniejszyć czas jego trwania, młoda mama powinna złożyć odpowiedni wniosek u pracodawcy. W piśmie tym powinna także zaznaczyć, jaki wymiar urlopu wykorzysta tata. Aby otrzymać prawo do zasiłku w trakcie trwania urlopu rodzicielskiego, powinnaś złożyć taki wniosek do 14 dni po porodzie. Przez cały okres podstawowego i dodatkowego urlopu macierzyńskiego oraz urlopu rodzicielskiego będziesz otrzymywać (lub ojciec dziecka) zasiłek macierzyński w wysokości 80% podstawy zasiłku. Jeśli jednak złożysz podanie o urlop po terminie 14 dni, wówczas nie ma możliwości rezygnacji z pełnego wymiaru urlopu oraz rozłożenia urlopu na raty. Jeśli w ogóle nie złożysz wniosku, wówczas za okres podstawowego i dodatkowego urlopu macierzyńskiego przysługiwać będzie zasiłek w wysokości 100% podstawy wymiaru, natomiast za okres urlopu rodzicielskiego (o ile zdecydujesz się go wykorzystać) zasiłek w wysokości 60% podstawy wymiaru. 36 miesięcy urlopu wychowawczego Udzielany jest w celu sprawowania opieki nad dzieckiem, jeśli pracownik był zatrudniony przez okres co najmniej 6 miesięcy (wliczając poprzednie okresy zatrudnienia). Wymiar urlopu wychowawczego wynosi maksymalnie 36 miesięcy i można go podzielić na 5 części. Całość urlopu należy wykorzystać do ukończenia przez dziecko 5. roku życia. Jeśli jedno z rodziców lub opiekunów wystąpi z wnioskiem o urlop wychowawczy, istnieje możliwość przeniesienia prawa do urlopu na drugiego z rodziców wyłącznie w wymiarze 1 miesiąca. Prawo do pełnego wymiaru urlopu uzyskuje rodzić w następujących przypadkach: gdy drugie z rodziców nie żyje lub nie przysługuje mu władza rodzicielska, został jej pozbawiony lub jego prawa są zawieszone oraz kiedy dziecko pozostaje pod opieką jednego opiekuna. W przypadku złożenia wniosku o udzielenie urlopu wychowawczego np. w okresie wypowiedzenia umowy o pracę lub innych czynności zmierzających do jej rozwiązania, urlopu udziela się na okres nie dłuższy niż do dnia rozwiązania umowy. Pamiętaj! Rodzice lub opiekunowie mogą korzystać z urlopu wychowawczego jednocześnie przez okres 4 miesięcy! W szczególnych przypadkach istnieje również prawo do dodatkowego urlopu wychowawczego w wymiarze 36 miesięcy. Prawo to przysługuje w sytuacji, gdy wychowujemy niepełnosprawne lub przewlekle chore dziecko wymagające szczególnej opieki. Dodatkowy urlop należy jednak udokumentować orzeczeniem o niepełnosprawności oraz wykorzystać do 18. roku życia dziecka. Należy pamiętać, że urlopu wychowawczego udziela się tylko i wyłącznie na wniosek pracownika i jest to świadczenie niepłatne. Szczegółowe zasady jego udzielania określa rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej w sprawie szczegółowych warunków udzielania urlopu wychowawczego. Istnieje jednak dodatek z tytułu opieki nad dzieckiem w okresie korzystania z urlopu wychowawczego, który przysługuje matce, ojcu dziecka lub jego prawnym opiekunom nie dłużej niż przez okres: 24 miesięcy (opieka nad jednym dzieckiem), 36 miesięcy (opieka nad więcej niż jednym dzieckiem urodzonym podczas jednego porodu) lub 72 miesięcy kalendarzowych (opieka nad dzieckiem niepełnosprawnym). Becikowe, czyli jednorazowa zapomoga z tytułu urodzenia dziecka Świadczenie to jest wypłacane w Polsce już od kilku lat. Należy jednak pamiętać, że od 2014 roku przysługuje ono rodzicom, którzy spełnili określone warunki. Podstawowym wymogiem otrzymania zapomogi jest złożenie wniosku najpóźniej do 12 miesięcy po porodzie oraz pozostawanie przez matkę dziecka pod opieką ginekologa lub położnej przynajmniej od 10. tygodnia ciąży do porodu. Kolejnym, równie istotnym, wymogiem jest spełnienie kryterium dochodowego. W 2015 roku dochód na osobę w rodzinie nie mógł przekroczyć 1922 zł netto. Pamiętaj, że dołączenie do wniosku wszystkich zaświadczeń jest obowiązkiem osoby składającej prośbę o udzielenie zapomogi. Niedopełnienie wszystkich formalności może skutkować nieprzyznaniem świadczenia. Do tej pory każdy świeżo upieczony rodzic lub opiekun otrzymywał jednorazowo 1000 zł na dziecko. W pracy masz prawo do przerw na karmienie Gdy zdecydujesz się na powrót do pracy, również jesteś chroniona. Masz prawo do przerw na karmienie wliczanych do czasu pracy. Przysługują one w sytuacji, gdy karmisz jedno lub więcej dzieci, a czas pracy przekracza 4 godziny na dobę. W przypadku zatrudnienia w pełnym wymiarze (8 godzin dziennie) masz prawo do 2 przerw po 30 minut, gdy karmisz jedno dziecko, gdy karmisz dwoje czas przerwy wydłuża się do 45 minut. Gdy twój czas pracy nie przekracza 6 godzin dziennie, obowiązuje tylko jedna 30 lub 45-minutowa przerwa. Możesz również wystąpić do pracodawcy z wnioskiem o połączenie przerw w jedną i rozpoczynać lub kończyć pracę odpowiednio wcześniej lub później. Zobacz też: Pierwszy miesiąc z noworodkiem – błędy, które popełniają młode mamy Mama po godzinach? Pamiętaj, że opiekując się dzieckiem do ukończenia 4. roku życia, możesz odmówić pracy w godzinach nocnych i nadliczbowych oraz w systemie pracy przerywanej, a także wykonywania dodatkowych obowiązków, np. delegowania poza stałe miejsce pracy. Pracodawca ma obowiązek akceptować każdą decyzję rodzica lub opiekuna prawnego dziecka. Nie musisz jednak rezygnować ze wszystkich dodatkowych zobowiązań, masz prawo do korzystania z przywilejów w całości lub wybrania tylko niektórych z nich. Jeśli ty i twój partner jesteście aktywni zawodowo, wówczas z tego przywileju może skorzystać tylko jedno z was. Gdy dziecko zachoruje… Czasem zdarzają się także sytuacje nieprzewidziane, np. choroba dziecka. Tę kwestię również reguluje prawo. Każdemu rodzicowi lub opiekunowi wychowującemu dziecko do 14. roku życia przysługuje prawo do zwolnienia od pracy za wynagrodzeniem. Zwolnienie to obejmuje 2 dni w ciągu całego roku kalendarzowego. Pamiętaj! Po powrocie do pracy powinnaś wrócić na to samo lub równorzędne stanowisko! Mama (i dziecko) ma prawo do bezpłatnej opieki lekarskiej Zgodnie z polskim prawem nawet nieubezpieczona mama ma prawo do bezpłatnej opieki lekarskiej. Opieką tą objęte jest również dziecko. Czas trwania bezpłatnej opieki (w przypadku niepracujących mam) trwa aż do końca połogu, czyli do 6 tygodni po urodzeniu dziecka, i obejmuje wszystkie procedury medyczne, łącznie z refundacją leków. Po tym okresie będziesz musiała niestety udać się do Urzędu Pracy lub skorzystać z ubezpieczenia członka rodziny. Osoba ubezpieczona, za którą jest odprowadzana składka zdrowotna, ma obowiązek zgłosić do ubezpieczenia zdrowotnego (u swojego płatnika) członków rodziny, gdy nie posiadają oni prawa do takiego ubezpieczenia. Przywileje i prawa kobiet po urodzeniu dziecka – korzystaj, bo warto Korzystanie ze swoich praw nie powinno być odbierane jako coś wstydliwego. Więź, jaka rodzi się między tobą a dzieckiem, jest bardzo ważna i niepowtarzalna. Nie da się jej odbudować z dnia na dzień, dlatego jeśli tylko masz taką możliwość, korzystaj z urlopu macierzyńskiego, rodzicielskiego i wychowawczego. Data publikacji: 09/09/2015, Data aktualizacji: 29/10/2021
Śmierć dziecka przy porodzie to ogromna trauma dla rodziny. Niestety, mimo znacznego rozwoju medycyny, statystyki wskazują, że w pierwszym roku po porodzie nadal umiera ponad 1 500 niemowląt. Ponad połowa z nich umiera w niedługim czasie po porodzie – w pierwszym miesiącu lub pierwszym tygodniu od porodu. Co w tej dramatycznej sytuacji mogą zrobić rodzice, w szczególności, gdy podejrzewają, że dziecko zmarło na skutek błędu w sztuce lekarskiej? Czy istnieją jakieś kroki prawne, które pomogą w uzyskaniu sprawiedliwego zadośćuczynienia za śmierć noworodka przy porodzie? Od czego trzeba zacząć? Te kwestie wyjaśniamy w dzisiejszym artykule.→ na skróty: Jeżeli potrzebujesz porady w związku ze śmiercią dziecka przy porodzie – zadzwoń teraz 536 007 001 lub napisz do nas: kancelaria@ dziecka po porodzie, a błąd medyczny. Dlaczego dzieci umierają?Dlaczego przy obecnym rozwoju medycyny i możliwościach terminologicznych, niemowlęta nadal umierają? Główny Urząd Statystyczny wskazuje, że najczęstszą przyczyną są choroby, rozwijające się u dziecka w trakcie ciąży – nawet w ciągu pierwszych sześciu dni życia. Na tak wczesnym etapie nawet obecna medycyna nie zawsze daje możliwość odpowiednio szybkiej interwencji. Częstą przyczyną są też wady wrodzone – dotyczą ponad 30% śmierci wszystkich nowo narodzonych dzieci. Częstą przyczyną są też silne infekcje i urazy okołoporodowe. Na szczęście, statystyki niepokoją coraz mniej. Umieralność noworodków z roku na rok spada. W Polsce niestety nadal jest ich więcej niż w krajach zachodniej Europy. Wskazuje, że w Polsce współczynnik umieralności niemowląt wynosi blisko cztery dziecka po porodzie – co zrobić? Sekcja zwłok, a błąd noworodka jest zawsze traumatycznym przeżyciem. Rozumiemy, że ciężko tu o trzeźwe rozumowanie, ale rodzice powinni zadbać przede wszystkim o przeprowadzenie sekcji zwłok dziecka (autopsja) jest bardzo ważna w procesie o błąd medyczny. Świadomość pacjentów w ostatnim czasie na szczęście wzrasta i sekcje wykonywane są coraz częściej. Pośmiertne zbadanie ciała dziecka często jest jedyną drogą do poznania faktycznej wersji wydarzeń, szczególnie gdy w sprawie występuje kilka bez przeprowadzenia sekcji zwłok dziecka zmarłego przy porodzie, udowodnienie w procesie sądowym odpowiedzialności szpitala będzie bardzo trudne, a w wielu sytuacjach wręcz niemożliwe! Protokół z sekcji zwłok to jeden z najistotniejszych dowodów w procesie sądowym. Podkreślił to również Sąd Najwyższy. W wyroku z 4 listopada 2016 r. (sygn. akt I CSK 739/15) orzekł, że pozwany szpital nie może ponosić negatywnych konsekwencji nieprzeprowadzenia sekcji zwłok dziecka, gdy każda z możliwych do udowodnienia hipotez jest obarczona znaczącymi sekcja zwłok czy administracyjna?Jeśli do okołoporodowej śmierci dziecka doszło wskutek błędów w sztuce lekarskiej, należy powiadomić prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i zawnioskować o szybką, „prokuratorską” (sądowo-lekarską) sekcję zwłok. Różni się ona sekcji zwłok administracyjnej ( lub anatomopatologicznej), którą przeprowadzają zwykle lekarze zatrudnieni lub zaprzyjaźnieni ze szpitalem w którym mogło dojść do błędu. Z wiadomych względów sekcja „prokuratorska” będzie zwykle bardziej obiektywna i bezpieczniejsza dla rodziny dziecka, które zmarło wskutek błędu że sekcja zwłok będzie zawsze obowiązkowa, gdy zachodzi podejrzenie, że zgon przy porodzie nastąpiła wskutek przestępstwa. Sekcja będzie obowiązkowa również w kilku innych przypadkach. Więcej o sekcji zwłok pisałyśmy w artykule, poświęconym wyłącznie temu dziecka przy porodzie – dokumentacja medyczna z porodu. Dokumentacja medyczna, a błąd w sztuce lekarskiejDokumentację medyczną prowadzi lekarz. Prawo dostępu do dokumentacji medycznej to jedno z podstawowych praw pacjenta. Absolutnie warto o tym pamiętać – w razie procesu o okołoporodowy błąd medyczny, dokumentacja medyczna z porodu stanowi bardzo ważny dowód. Jeśli jest prowadzona rzetelnie i odzwierciedla faktyczny przebieg wydarzeń i leczenia, pacjentka nie powinna mieć powodów do obaw. Jak jednak łatwo się domyślić, w sprawach o błąd medyczny rzadko sytuacja wygląda tak książkowo. Zdarzają się nawet przypadki fałszowania dokumentacji medycznej na korzyść szpitala. Dokumentacja medyczna z porodu zawiera dane pacjentki, opis jej stanu zdrowia lub udzielanych świadczeń zdrowotnych. W przypadku porodów naturalnych, zawiera także dane z wywiadu, wyniki aktualnych badań, opis badania podmiotowego i kartę obserwacji porodu. Jak widzisz, są to informacje absolutnie niezbędne, aby sąd mógł ustalić czy w konkretnej sytuacji doszło do zaniechań. Z tego względu rzetelnie prowadzona dokumentacja medyczna to ważny element zwycięstwa w procesie o śmierć dziecka przy medycznej i jej roli w procesie, poświęciłyśmy osobny artykuł. Przeczytaj go, jeśli chcesz dowiedzieć się o śmierć dziecka po porodzie – z prawnikiem czy bez?Sekcja zwłok i dokumentacja medyczna to dwa bardzo ważne „elementy” walki o sprawiedliwość w sądzie. Kolejnym jest dobry prawnik, specjalizujący się w prawie medycznym. W tak trudnej sprawie, pogrążeni w żałobie rodzice, zdecydowanie nie powinni działać samodzielnie. W tak dramatycznych okolicznościach ciężko jest przecież wyłączyć emocje i myśleć o błąd medyczny, w tym takie, w których skutkiem jest zgon przy porodzie, są bardzo skomplikowane. Karne, czy cywilne potrafią ciągnąć się latami jeśli są prowadzone samodzielnie, bez pomocy sprawnego, zaangażowanego prawnika – przeczytaj nasz artykuł o tym, ile potrafi trwać sprawa o błąd medyczny. Prowadzenie tego typu postępowań wymaga nie tylko wiedzy prawniczej, ale i orientacji w kwestiach medycznych. Dobry prawnik nie tylko doradzi rodzicom co mogą zrobić w konkretnej sytuacji, ale również weźmie na siebie wszystkie formalności. Sporządzi wszystkie pisma i dokumenty, zadba o terminy, jak również przygotuje i złoży wnioski dowodowe. Jeśli zajdzie taka potrzeba, sprawdzi również dokumenty, które rodzina dziecka sama już złożyła. Prawnik podejmie się również profesjonalnej reprezentacji klienta w sądzie i rzetelnie przesłucha świadków. Dobry prawnik zadba po prostu o całość interesów rodziców, których dziecko ma sensu ryzykować samodzielnym działaniem. Stawka jest zbyt duża. Sprawy o okołoporodowy błąd medyczny, w których doszło do śmieci dziecka wymagają pomocy wyspecjalizowanej kancelarii prawa medycznego. Przeczytaj ten artykuł i dowiedz się dlaczego. Śmierć dziecka po porodzie – co zrobić? Przede wszystkim nie zwlekaj z wizytą u prawnikaDlaczego nie warto czekać ze wszczęciem sprawy o błąd w sztuce lekarskiej, gdy doszło do śmierci dziecka przy porodzie? Przede wszystkim dlatego, że z czasem coraz trudnej jest uzasadnić swoje żądania finansowe i przekonać do nich sąd. Chodzi tutaj chociażby o tak prozaiczne kwestie jak wyniki badań (które z czasem bledną) czy dokumenty medyczne i faktury (których zwykle nie przechowujemy skrzętnie latami). Niepisana zasada jest taka, że czym „świeższa” sprawa, tym łatwiej wygrać proces. W tym artykule pisałyśmy o tym, od czego zależy wysokość zadośćuczynienia, które mogą otrzymać rodzice z tytułu śmierci dziecka wraz z przykładowymi kwestią jest oczywiście upływ terminu przedawnienia. Termin przedawnienia roszczeń za błąd medyczny wynosi 3 lata od dnia, w którym pacjent DOWIEDZIAŁ SIĘ o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Nie ma więc sensu zwlekać. Trzy lata to dużo tylko z Kancelaria pomoże również i w Twojej sprawie. Mamy na koncie liczne sukcesy w sprawach o błąd medycznych przy porodzie, w tym również w sprawach, w których dramatycznym skutkiem była śmierć dziecka. Nie czekaj – zadzwoń lub napisz. Profesjonalnie przeanalizujemy Twoją sprawę i wyjaśnimy Ci co możemy dla Ciebie dziecko zmarło po porodzie na skutek błędu, jak walczyć o sprawiedliwość?Strata dziecka po porodzie na skutek zaniedbań i błędów w szpitalu, jak uzyskać odszkodowanie?Strata dziecka nienarodzonego w związku ze źle prowadzoną ciążą przez lekarza, a odszkodowanie?Czy zgon przy porodzie dziecka i/lub matki jest winą personelu medycznego?Śmierć dziecka po porodzie przyczyny?Potrzebujesz porady i pomocy prawnej w związku z jakimkolwiek pytaniem powyżej? Zadzwoń lub wyślij zgłoszenie
Jedna głupia decyzja rodzica, która kosztowała dziecko życie. Tak niewiele trzeba było, żeby ten dzidziuś żył, nauczył się chodzić, mówić, poszedł do szkoły, poznał przyjaciół... Rodzice uwierzyli internetowym szarlatanom, dali ponieść się rosnącej panice wzniecanej przez antyszczepionkowców i zwolenników medycyny alternatywnej (sic!), odmówili więc podania dziecku po porodzie zastrzyku z witaminą K. Ta decyzja zabiła ich syna. Podobnych historii jest, niestety, więcej. Ojciec-antyszczepionkowiec zabija dziecko? Ta sprawa jest tym bardziej wstrząsająca, że ojciec zmarłego dziecka jest jednym ze znanych działaczy węgierskiego ruchu antyszczepionkowego. Csaba L. i jego żona, Ada L., zostali oskarżeni o umyślne zabójstwo swojego dziecka, któremu nie pozwolili podać witaminy K po urodzeniu, a kiedy dziecko zachorowało, długo odmawiali udzielenia mu pomocy lekarskiej. Ich proces właśnie się rozpoczął. Pięć lat temu na świat przyszło 3 dziecko oskarżonej pary. 6 tygodni później chłopiec zmarł wskutek krwotoku do mózgu spowodowanego niedoborem witaminy K - tej samej, której rodzice nie pozwolili mu podać po porodzie (podobnie jak obowiązkowych szczepień!). Rodzice wierzą, że śmierć ich syna to efekt zmowy lekarzy, którzy chcieli sprzedać narządy ich dziecka. Zarówno matka, jak i ojciec, twierdzą, że są niewinni i że nawet nie wiedzieli, po co dziecku witamina K, bo nikt im o tym nie powiedział. Lekarz i położna obecni przy porodzie zaprzeczają. Co tam się wydarzyło? 1 stycznia 2013 roku półtoramiesięczne dziecko państwa L. obudziło się chore. Nie przestawało płakać, gwałtownie zwymiotowało. Rodzina, u której akurat przebywali rodzice L. z dziećmi, chciała dzwonić po pogotowie, ale mama dziecka stanowczo zabroniła wezwać lekarza, bo musiałby na to wyrazić zgodę jej mąż, którego akurat nie było w domu. Dziecko zwymiotowało 3 razy, za trzecim razem w zwróconej treści żołądka była krew. W tym momencie mama chłopca wezwała swojego męża. Nie lekarza, tylko męża, który przybył na miejsce 2,5 godziny później. Wieczorem w końcu wezwano pogotowie, ponieważ stan dziecka nie poprawiał się. Rodzice chłopca nie byli jednak zachwyceni decyzją medyków o zabraniu ich syna do szpitala. Były krzyki i wyzwiska, utrudnianie pracy. W końcu chłopca zabrało pogotowie. Chłopiec zmarł tydzień później z powodu krwotoku wywołanego niedoborem witaminy K. Kto od miecza wojuje...? Nawet taka tragedia nie sprawiła, że rodzice biednego malca spuścili z tonu. Winy szukają wszędzie, ale nie w fakcie, że nie podali dziecku wit. K. Oskarżają lekarzy o zabicie ich dziecka. Teorii mają kilka – a to, że chodziło o to, by nielegalnie pobrać i sprzedać narządy ich syna, a to, że dziecko na pewno uderzyło głową w nosze podczas transportu do szpitala. W wywiadzie dla VNTV Csaba L. stwierdził, że jego dziecko zostało porwane i brutalnie zabite. Dla narządów! Ojciec uważa, że inną potencjalną przyczyną śmierci jego syna, było zatrucie chemitrails (popularna teoria spiskowa dotycząca smug chemicznych pozostawianych na niebie przez samoloty). Niemowlę mogło również umrzeć, bo gospodarze goszczący jego rodzinę, podali zatrute jedzenie karmiącej piersią matce chłopca. Witamina K? Podaj, nie ryzykuj życiem dziecka! Niestety, coraz więcej rodziców daje się zwieść temu, co przeczyta w niesprawdzonych źródłach i odmawia podawania dzieciom szczepionek czy wit. K. Cała Polska żyła 5 miesięcy temu sprawą noworodka z Białogardu, a od kilku dni głośno jest o analogicznej sprawie z Warszawy. Rodzice są podatni na teorie spiskowe szerzone przez antyszczepionkowców i sceptyków medycyny konwencjonalnej, dlatego łatwo ich przekonać, że szczepionki to zło, podobnie jak zabieg Credego czy witamina K podana dziecku po porodzie. Niestety w ten sposób, zamiast chronić swoje dzieci, stawiają je w śmiertelnym niebezpieczeństwie, o czym niektórzy rodzice przekonali się już w najbardziej bolesny sposób. Apelujemy: nie dajcie się omamić, takich historii jak ta z Węgier, jest więcej. Oto jak koroner z australijskiego Brisbane opisuje śmierć innego dziecka, które także nie otrzymało wit. K po porodzie: "Miesiąc po porodzie, mama zauważyła, że jej dziecko dużo śpi i je mniej niż zwykle. Czasami zaczynało intensywnie płakać i nagle przestawało. Zasnęło wieczorem, ale po godzinie obudziło się, wymiotując. Wczesnym rankiem, kiedy mama chciała zmienić córce pieluszkę, zauważyła, że dziecko jest bezwładne. Wezwała pogotowie. Tomografia wykazała intensywne krwawienie do mózgu.(...) Nie było śladów pęknięć czaszki. Krwawienie dotknęło obu oczu, źrenice dziecka nie reagowały na światło. (..) Badanie INR (znormalizowany czas protrombinowy) wykazało bardzo niską krzepliwość krwi. Stan dziecka nie poprawił się w ciągu nocy. Rano, po rozmowie z rodzicami, podjęto decyzję o odłączenie dziewczynki od aparatury utrzymującej ją przy życiu. Dziecko zmarło". Ta dziewczynka zmarła, cierpiąc okrutnie, tylko dlatego, że jej rodzice odmówili jej jednego zastrzyku. Dlaczego to zrobili? Bo przeczytali na jakimś blogu, na jakimś forum, w jakiejś grupie na facebooku, że tak będzie lepiej dla ich dziecka. I uwierzyli. Bo czasami łatwiej uwierzyć obcym ludziom w sieci niż lekarzowi. To powinno dać do myślenia środowisku lekarskiemu – może pora zmienić podejście do pacjentów? Przede wszystkim informować, edukować, nie ganić, nie pogardzać, nie wyśmiewać. Po co noworodkowi witamina K? Dzieci rodzą się z niewielką ilością witaminy K w organizmie, stąd potrzeba jej suplementacji, by zapobiec chorobie krwotocznej. Szacuje się, że choroba krwotoczna, w tym poważne krwawienia do mózgu, występuje u 1 na 60 do 1 na 250 noworodków. Karmione piersią niemowlęta, które nie otrzymały zastrzyku z wit. K, są 81 razy bardziej zagrożone wystąpieniem choroby krwotocznej w późniejszym okresie życia (od 2 tygodnia do 6 miesiąca życia) – w tym przypadku u 30-60 proc. dzieci występuje krwawienie do mózgu. Zdarza się to jednak tylko u dzieci karmionych wyłącznie piersią, które nie otrzymały witaminy K po porodzie. W Polsce, według nowych zaleceń, każdy zdrowy noworodek powinien otrzymać 1 mg witaminy K w postaci domięśniowego zastrzyku w ciągu pierwszych 5 godzin po przyjściu na świat. Zdaniem specjalistów to najbardziej skuteczna forma zapewnienia dziecku odpowiedniej porcji tego preparatu, nie ma potrzeby późniejszego podawania dziecku witaminy K w kroplach. źródło: Zobacz też: Dlaczego zmieniły się zasady podawania wit. K? [WIDEO] Odmawiając szczepień, podania witaminy K i wszelkich działań medycznych, narażasz życie dziecka Szczepienia 2017: 12 faktów, które wzburzyły rodziców
Noworodek zmarł po cesarskim cięciu w Szpitalu Powiatowym w Limanowej 18 lutego br. Tego samego dnia zutylizowano łożysko kobiety, jako odpad medyczny, choć mogło być ważnym dowodem umożliwiającym wyjaśnienia przyczyn zgonu zajęła się Prokuratura Rejonowa w Limanowej i szybko przekazała jej prowadzenie prokuraturze w Zakopanem. Wyjaśnienia wymagało dlaczego zabieg przesunięto o jeden Rejonowa w Zakopanem prowadzi śledztwo w sprawie zgonu noworodka. Podjęła i drugie śledztwo, dotyczące utrudniania postępowania przez szpitalny personel. W tym drugim przypadku chodzi o zniknięcie po zabiegu łożyska kobiety. Z tego tłumaczył się już między innymi Marcin Radzięta, dyrektor szpitala w prokuratora rejonowego w Zakopanem Zbigniewa Lisa, limanowska placówka medyczna nie zabezpieczyła po porodzie łożyska kobiety, choć prokuratura o to Radzięty zaznacza, że dziecko zmarło około godziny 7 rano i tego samego dnia zabezpieczono dokumentację medyczną, co nakazała prokuratura. Jak twierdzi, postanowienie prokuratorskie o zabezpieczeniu łożyska kobiety dotarło do niego dopiero następnego dnia około godz. Radzięta podkreśla, że wtedy łożyska matki zmarłego noworodka już nie było. Według procedur szpitalnych, było ono odpadem medycznym. Te zaś zabrała firma świadcząca takie usługi. Uczyniła to w dniu, w którym odbył się analizowany przez prokuraturę zabieg cesarskiego cięcia zakończony śmiercią dziecka. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Kiedy rodzice stają w obliczu śmierci nienarodzonego dziecka, muszą sprostać nie tylko bólowi, jaki przeżywają, ale również wielu zawiłym formalnościom. I choć są one ostatnią rzeczą, o której chce się w takiej sytuacji myśleć, warto wiedzieć, znać swoje prawa. Decyzja o tym, co stanie się z ciałem dzieckiem, należy wyłącznie do rodziców. Tylko oni mogą zdecydować, czy chcą je odebrać, czy pozostawić w szpitalu. Jeśli rodzice postanowią zostawić ciało dziecka placówce medycznej, to na niej spocznie obowiązek przekazania go do pochówku. Szpital może wówczas przekazać je każdej osobie, która się tego dobrowolnie podejmie (co również w myśl przepisów czyni z niej osobę uprawnioną). Do pogrzebania dziecka zobowiązane są ośrodki pomocy społecznej, jeśli żaden z podmiotów uprawnionych nie skorzysta z prawa do pochowania. Rejestracja w USC Jeśli rodzice chcą pochować dziecko, to szpital zobowiązany jest wydać im jego ciało. Wraz z nim powinniśmy otrzymać dokument o nazwie „pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka” oraz kartę zgonu, z którą następnie należy zgłosić się do urzędu stanu cywilnego. W przypadku dzieci urodzonych martwo powinno to nastąpić w ciągu trzech dni. Ale uwaga: wszystkie rubryki dotyczące dziecka powinny być wypełnione, a w szczególności jego waga i płeć oraz czas trwania ciąży. W przypadku poronień na bardzo wczesnym etapie ciąży, kiedy płeć dziecka nie jest jeszcze znana, można zdecydować się na płatne badania genetyczne lub zastosować tzw. procedurę uprawdopodobnienia płci - płeć dziecka określa się wówczas na podstawie odczuć matki. W USC od ręki wystawiany jest odpis skrócony aktu urodzenia z adnotacją o urodzeniu martwym. W takiej sytuacji nie wystawia się aktu zgonu. Jest on natomiast sporządzany, jeśli dziecko urodziło się żywe i zmarło po pewnym czasie. Zasiłek macierzyński Niezależnie od tego, w którym tygodniu ciąży doszło do poronienia, kobiecie przysługuje prawo do zasiłku i urlopu macierzyńskiego w wymiarze ośmiu tygodni (56 dni). Równocześnie nie może on trwać krócej niż siedem dni od dnia śmierci dziecka. Podstawą do wypłaty zasiłku jest skrócony odpis urodzenia dziecka martwego lub akt zgonu. Zasiłek macierzyński wynosi 100% miesięcznego wynagrodzenia, wyliczanego na postawie średniej z ostatnich 12 miesięcy. Jeżeli z jakiegoś powodu kobiecie nie uda się zarejestrować dziecka, ma prawo do zwolnienia lekarskiego L4. Zasiłek pogrzebowy Tu również nie powinno mieć znaczenia, w którym tygodniu ciąży doszło do poronienia. Wypłata zasiłku pogrzebowego uzależniona jest bowiem od przedłożenia aktu urodzenia dziecka z adnotacją o urodzeniu martwym lub akt zgonu, jeśli dziecko żyło przez jakiś czas. Niezbędny będzie także wniosek o wypłatę zasiłku oraz oryginały rachunków poniesionych kosztów pogrzebu. Wypłata zasiłku odbywa się na ogólnych zasadach ich przyznawania. Na złożenie wniosku rodzice mają 12 miesięcy od dnia śmierci dziecka. Od 1 marca 2011 r. wysokość świadczenia jest stała i wynosi 4 tys. zł. Jolanta Krasnowska-DyńkaEcho Katolickie 42/2011 MOIM ZDANIEM Monika Nagórko, prezes Stowarzyszenia Rodziców po Poronieniu Po utarcie dziecka niezwykle często mamy do czynienia z niezrozumieniem społecznym. Poprzez Dzień Dziecka Utraconego, a także październik - miesiąc pamięci o dzieciach zmarłych - pragniemy wskazać na szereg istotnych problemów związanych z sytuacją kobiety w szpitalu po utracie dziecka. Często matka nie ma nawet prawa do pożegnania się z maleństwem. Przy przegranych narodzinach zapomina się o prawach kobiety. Zdarza się, że mama, która poroniła czy straciła dziecko, umieszczana jest na sali szpitalnej z oczekującymi na poród. Przeżywa wówczas trudne do opisania, bolesne chwile. Tak jak w sytuacji, kiedy umniejsza się śmierć ich dziecka tylko dlatego, że zmarło w łonie matki. Osieroceni rodzice muszą również stawiać czoła kompletnemu brakowi zrozumienia dla ich tragedii zarówno w bliższym, jak i dalszym otoczeniu. Kiedy kobieta jest w ciąży, słyszy pytania: „Czekacie na dziewczynkę czy na chłopca?”, „Jakie mu dacie imię?” itd. Ale gdy poroni, zapada milczenie. Jest głucha cisza. Nie ma tematu. Także rodzina bardzo często buduje jakiś mur. Ze strony otoczenia osieroceni rodzice słyszą tzw. nietrafione pocieszenia, np.: „To był tylko drugi miesiąc”, „Jesteście młodzi, będziecie mieli dużo dzieci”. Zwykle rozmówcy mają dobre intencje, ale w takich sytuacjach lepiej powiedzieć: „Bardzo wam współczuję. Jak mogę pomóc?”. Dla mnie najtrudniejsze były sytuacje, w których ludzie nie wiedząc, co powiedzieć, po prostu nic nie mówią i unikają kontaktu. SIEDLCE Pogrzeb dzieci utraconych Pożegnanie nienarodzonych W poniedziałek, 24 października, w katedrze odbędzie się trzeci już pogrzeb dzieci, które nie miały możliwości przyjść na świat. Pochówek poprzedzony zostanie Mszą św. sprawowaną w intencji rodziców i bliskich zmarłych dzieci. - Uroczystości rozpoczną się o Będzie im przewodniczył pasterz Kościoła siedleckiego bp Zbigniew Kiernikowski. Następnie trumna z ciałami przejedzie w kondukcie na cmentarz przy ul. Janowskiej, gdzie spocznie w grobie dzieci utraconych - mówi ks. dr Tomasz Czarnocki, oficjał sądu biskupiego w Siedlcach. Miasto jest jednym z niewielu w Polsce, które podjęły się próby wyjścia naprzeciw problemowi pochówku dzieci utraconych. Wieloletnie przemilczenia i brak uregulowań prawnych sprawiały, że rodzice dotknięci taką stratą nie potrafili przebić się przez mur biurokratycznych ograniczeń, by móc pochować dzieci, niezależnie od stopnia rozwoju prenatalnego. Dwa lata temu pasterz siedleckiego Kościoła, władze miasta oraz osoby, którym leży na sercu los nienarodzonych, postanowili zawiązać komitet budowy grobu dziecka nienarodzonego. Dzisiaj, mogiła ta dla wszystkich, którzy doświadczyli tej bolesnej straty, jest miejscem pomagającym po chrześcijańsku przeżywać ból i żałobę po śmierci swoich pociech, np. dla rodziców, którzy nie pochowali swego dziecka, bo nie wiedzieli o takiej możliwości, nikt ich o tym nie poinformował. Dla nich jest to symboliczne miejsce spotkania ze swoimi dziećmi. JK DIECEZJA Pogrzeb nienarodzonego to pogrzeb istoty ludzkiej. Kościół katolicki nie widzi i nie stwarza żadnych przeszkód, jeśli chodzi o pogrzeb dziecka nienarodzonego i nieochrzczonego. To, kiedy doszło do zakończenia ciąży, nie gra tu roli. W ubiegłym roku w Wiadomościach Diecezjalnych Siedleckich ukazały się wskazania dla duszpasterzy odnośnie pochówku dzieci utraconych. Czytamy w nich - Od pasterskiej postawy kapłana, okazania współczucia, życzliwości i pociechy zależy bardzo wiele. Kiedy rodzice takiego dziecka z wiarą proszą o jego pochówek, nie można tego bagatelizować, deprecjonować! W kontakcie z nimi należy wykazać szczególną wrażliwość i zrozumienie. Chodzi bowiem o jasność przekazu prawdy o życiu ludzkim od poczęcia do naturalnej śmierci. - Należy unikać używania terminu „pokropek”. Odnowione obrzędy pogrzebu mówią nie tylko o pokropieniu trumny wodą święconą, ale wyraźnie przewidują „pogrzeb” dziecka, nawet jeśli miałby on mieć bardzo skromną formę, a dziecku towarzyszyła tylko jedna osoba. Prośbę rodziców o pochówek należy traktować jako pragnienie chrztu dla ich dziecka. Nie można więc odmawiać rodzicom takiego pochówku, gdyż po stracie dziecka szukają oni pocieszenia i to pocieszenie mogą znaleźć w Bogu, który jest Miłością i przygarnia wszystkich, którzy się do niego uciekają. Powodem odmowy nie może być fakt, że rodzice nie mają ślubu kościelnego lub nie są związani z życiem parafii. Wręcz przeciwnie, wydaje się, że zaistniała sytuacja jest dobrą okazją, aby duszpastersko wykorzystać kontakt z takimi rodzicami. Prośbę o pochówek dla dziecka utraconego należy interpretować jako pragnienie chrztu dla niego. - Pogrzeb takiego dziecka według obrzędów pogrzebu może mieć trzy stacje: w domu, w kościele, przy grobie. Msza św. odprawiana jest w szatach koloru białego. Nie jest to Msza św. za dziecko zmarłe, ale za rodziców. Pogrzeb taki może się odbyć w formie z dwoma stacjami: w kaplicy cmentarnej i przy grobie (ta forma nie przewiduje Mszy św. w ciągu obrzędów pogrzebowych, odprawia się ją w dogodnym czasie bez obecności ciała zmarłego dziecka - Obrzędy pogrzebu, nr 179), albo w formie z jedną stacją (w kościele, w domu zmarłego dziecka, w kaplicy cmentarnej lub przy grobie - Obrzędy pogrzebu nr 194). - Warto zdawać sobie sprawę z takiego stanu rzeczy, aby kształtować świadomość wszystkich wiernych, a także ludzi dobrej woli, że pogrzeby dzieci zmarłych nawet na wczesnym etapie rozwoju płodowego, są pogrzebami istot ludzkich. Przyczyni się do wzmocnienia głosu Kościoła, że życie ludzkie jest święte i należy się mu szacunek od poczęcia aż do jego naturalnej śmierci. OPRAC. JK * * * Nasz czytelnik po lekturze tekstu przesłał nam swoją uwagę,dotyczącą odpłatności za badanie płci ona: ..."ani Ustawa prawo o aktach stanu cywilnego, ani odpowiednie rozporządzenie ministra zdrowia dotyczące samego dokumentu pisemnego zgłoszenia, nie mówią nic o tym, że płeć dziecka musi być znana "naocznie" w momencie porodu/poronienia, aby istniał obowiązek zgłoszenia takiego urodzenia do USC. (...) Otóż nie ma żadnego obowiązku wykonywania przez rodziców dziecka płatnego badania genetycznego określającego płeć dziecka, ponieważ nie istnieje żadna podstawa prawna, która pozwalałaby szpitalowi żądać tego od rodziców. Skoro szpital ma obowiązek zgłosić martwe urodzenie (i to, wg ustawy prawo o aktach stanu cywilnego, każde martwe urodzenie, bo ustawa nie określa wyjątków, w których można tego nie robić), a zgłoszenie polega na przesłaniu do usc pisemnego zgłoszenia urodzenia, którego wypełnienie polega na wpisaniu płci dziecka (tu znowu odpowiednie rozporządzenie ministerstwa zdrowia zawierające instrukcję wypełnienia pisemnego zgłoszenia nie definiuje takich wyjątków, kiedy płci szpital mógłby nie wpisywać - więc musi zawsze), to obowiązkiem szpitala jest pozyskać wiedzę o płci dziecka. Szpital może więc wpisać płeć prawdopodobną, lub jeśli uważa, że musi koniecznie zrobić badanie genetyczne, to niech sobie robi - ale na pewno nie na koszt rodziców. (...) proponuję informować - zgodnie z obowiązującym stanem prawnym - że szpital nie ma podstawy prawnej do żądania od rodziców dziecka opłacenia badania genetycznego, natomiast płeć, jakąś, wpisać do dokumentu musi - bo to jest szpitala ustawowy obowiązek, i tego rodzice powinni od szpitala żądać zawsze - przy każdym poronieniu. Żądać, a nie prosić. Zgłoszenie martwo urodzonego dziecka do rejestracji to nie fanaberia rodziców (wówczas faktycznie można by było mówić o tym, że należy szpital grzecznie poprosić o wystawienie pisemnego zgłoszenia), a ustawowy obowiązek szpitala. AI opr. ab/ab Copyright © by Echo Katolickie
moje dziecko zmarło po porodzie