Warszawa znana i nieznana 2012 - 2 SLO. Attention! Your ePaper is waiting for publication! By publishing your document, the content will be optimally indexed by Google via AI and sorted into the right category for over 500 million ePaper readers on YUMPU. Zanim jednak ktokolwiek pomyślał o powstaniu miasta nad Newą, Romanowowie bywali w Kołomieńskim, swojej letniej wiejskiej rezydencji pod Moskwą. Choć jest ona piękna, to do dziś jest jednym z przykładów, że nieodkryte skarby Rosji są niemal na wyciągnięcie ręki. Kiedy ktoś pyta mnie, co najbardziej utkwiło mi w pamięci z Kamczatki, to zawsze odpowiadam, że ludzie. Dlaczego nie któryś z wulkanów? Wstyd się przyznać, ale żadnego nie zdążyłam zobaczyć, bo "Rosja to autorytarne państwo. Ludzie się boją" - tak Aleksiej Nawalny tłumaczył, czemu opublikowane przez jego Fundację Walki z Korupcją nagranie "nieznanej daczy" premiera Miedwiediewa »Polska znana i mniej znana« to sporo historii i fachowych opisów architektury czy malarstwa (nic dziwnego – przecież autorka jest historykiem sztuki), ale także liczne opowieści, legendy, anegdoty czy rozmowy z mieszkańcami. I, oczywiście, mnóstwo niepowtarzalnych zdjęć. Rosja znana i nieznana Kornelia Jenner Kalendarium historii Rosji Historia Ruś Kijowska (862* - 1252r.) Rządy Rurykowiczów (1276 - 1612r.) Rządy Romanów (1613 - 1917r.) Rząd Tymczasowy, Republika Rosyjska (III 1917 - X/XI 1922r.) Rządy komunistów (1917 - 1991r.) Czasy najnowsze Energetyka, uzbrojenie, media – w tych trzech obszarach Federacja Rosyjska jest szczególnie aktywna, jeżeli chodzi o region Ameryki Łacińskiej. Jej naturalnymi Partnerami pozostaje Kuba, Nikaragua BRzG8j. Kulturalna środa w Siedlinie Dzień pełen kultury zapewnili rówieśnikom uczniowie Zespołu Szkół im. Ks. Prymasa Kard. Stefana Wyszyńskiego w Siedlinie. W środę (26 czerwca) wystawili współczesną wersję bajki ,,Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków” oraz przybliżyli kulturę rosyjską. Projekty były podsumowaniem całorocznej innowacji pedagogicznej: „Teatr i ja” oraz „Rosja znana i nieznana”. Autorkami pierwszego z nich były nauczycielki szkoły: Justyna Bartkowska i Beata Paradowska. - Pomysł wprowadzenia innowacji zrodził się w wyniku refleksji nad edukacją teatralną dzieci. Nasza szkoła położona jest na terenie wiejskim i w związku z tym dzieci mają ograniczony dostęp do odbioru dóbr kultury - mówi Justyna Bartkowska. Dlatego poprzez projekt nauczycielki chciały pokazać uczniom teatr „od kuchni”, kształcić umiejętności pracy w zespole, rozwijać wyobraźnię i inwencję twórczą, stwarzać możliwość samorealizacji, akceptacji siebie, podnoszenie własnej wartości, przezwyciężać nieśmiałość, kształcić pamięć mechaniczną i logiczną. Ponadto ważne było ćwiczenie dykcji, likwidowanie błędów wymowy, kształcenie nawyku kulturalnego zachowania się w czasie pobytu w teatrze. Podczas projektu uczniowie klas trzecich szkoły podstawowej razem z nauczycielkami na zajęciach edukacji wczesnoszkolnej i kółku teatralnym stworzyli „Teatralny savoir-vivre” i brali udział w lekcjach teatralnych. Zajmowali się reklamą i promocją przygotowywanych przez siebie inscenizacji. Odwiedzili też teatry w Płocku i Warszawie, gdzie poznali budowę sceny, charakter pracy pracowników technicznych, odwiedzili garderobę. - Sama „zabawa w teatr” stworzyła nam okazję wejścia w rolę twórców, ukształtowała w nas poczucie odpowiedzialności nie tylko za swoje dokonania, ale i efekty pracy całego zespołu - zapewniają pomysłodawczynie projektu. - Spektakle teatralne, wizyty w teatrze były dla uczniów czymś obcym, nieznanym - dodają. Efektem całorocznej pracy było wystawienie i przygotowanie scenografii i rekwizytów do sztuki „Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków”, którą rówieśnicy młodych aktorów oraz ich rodzice mogli obejrzeć w środę. Podsumowanie drugiej innowacji pt. „Rosja znana i nieznana” odbyło się tego samego dnia podczas „Wieczoru rosyjskiego” . Projekt był realizowany przez uczniów klasy drugiej gimnazjum pod kierunkiem jego autorek: Katarzyny Kowalewskiej i Anny Leszczyńskiej. Zakładał poszerzenie programów nauczania języka rosyjskiego, historii i geografii o elementy wiedzy o Rosji. Dzięki niemu uczniowie mogli rozwijać swoją znajomość języka rosyjskiego oraz poszerzać wiedzę o kulturze rosyjskiej. - W ramach innowacji 19 czerwca uczniowie uczestniczyli w wycieczce do Rosyjskiego Ośrodka Nauki i Kultury w Warszawie - mówią nauczycielki. - Jej elementem było poznanie kuchni rosyjskiej - uczniowie skosztowali dań kuchni rosyjskiej w restauracji „Babooshka” przy ul. Oboźnej w Warszawie. Podczas „Wieczoru rosyjskiego” uczniowie zaprezentowali ciekawostki dotyczące Rosji. Przybliżyli sylwetki sławnych Rosjan oraz życie codzienne mieszkańców tego kraju. Każdy mógł spróbować herbaty z samowara i rosyjskich słodyczy oraz posłuchać wierszy i muzyki rozrywkowej. Jakub Doliński zaśpiewał piosenkę Ałły Pugaczowej „Milion purpurowych róż”, Weronika Dolińska piosenkę Da Bop „Papapap”, a Klaudia Tatarka recytowała wiersz Aleksandra Puszkina. Każdy też mógł podziwiać znane matrioszki, przedmioty dekoracyjne i książki. Realizacja innowacji pt. „Rosja znana i nieznana” przewidziana jest również na następny rok szkolny. Łukasz Wielechowski foto: Łukasz Wielechowski Więcej zdjęć w Galerii W nieludzkich warunkach, wciąż ryzykując życie, przyjmowała życie. Urodziła się równo 120 lat temu, 8 maja 1896 roku. Jej całe życie podporządkowane było życiu innych. Również w ekstremalnych warunkach straszliwego obozu koncentracyjnego. Dlaczego postać Stanisławy Leszczyńskiej, położnej z Auschwitz, nadal nie jest szeroko znana? Kapitalna kobieta. Jeszcze przed wojną skończyła szkołę położniczą i pracowała jako położna na łódzkich Bałutach. Razem z mężem tworzyli rodzinę kochającą się, ciepłą, rozmiłowaną w muzyce. Zwyczajną w codziennych sprawach i odważną w sprawach wyjątkowych. Gdy wybuchła wojna, synowie i mąż działali w konspiracji. Ratowali Polaków i Żydów. Wszyscy zostali aresztowani. Stanisława razem z córką Sylwią trafiły do Auschwitz-Birkenau. Do piekła, które stworzył... człowiek. Ale w tym piekle, mimo straszliwych warunków, Stanisława była jak anioł. Dla rodzących kobiet i ich dzieci. W nieludzkich warunkach, wciąż ryzykując życie, przyjmowała życie. Łącznie przyjęła ok. 3 tys. dzieci. Jak wspominała potem, mimo straszliwych okoliczności, w których dzieci przychodziły na świat, wszystkie rodziły się zdrowe. Jakby na przekór, jakby pokazując, że życie jest dobrem najwyższym. I triumfuje niezależnie od wszystkiego... Dzieci umierały potem, z głodu, wiele było zabijanych. Niektóre jednak przeżyły. Spotkały się potem z panią Stanisławą kilkadziesiąt lat później jako dorośli ludzie. Obecnie prawdopodobnie żyje jeszcze 17 z nich. Sama Leszczyńska dopiero po latach opowiedziała o swoim życiu w obozie. Bez patosu, z obowiązku raczej niż dla rozgłosu. „Raport położnej z Oświęcimia” to wstrząsający dokument, którego wielkim przesłaniem jest apel: dzieci zabijać nie wolno. Nigdy i w żadnych okolicznościach. Dlaczego bohaterka narodowa, jaką jest Leszczyńska, w zasadzie jest mało znana? Dlaczego jej postać – ciekawa, wielowątkowa, z jednej strony bohaterska i niemal nadludzka, a z drugiej bardzo zwyczajna – jest znana wyłącznie wąskim środowiskom? Biografia Leszczyńskiej to materiał nie tylko na dobrą książkę, ale na film, który dotarłby do szerokiego odbiorcy. Film pokazujący wielką siłę skromnej kobiety, miłość w stosunku do najsłabszych, a przede wszystkim wielką nadzieję. I wiarę. Bo Leszczyńska każdy poród zawierzała Maryi. I niejako z Maryją, obie „w jednym pantofelku” – bo nie było czasu biegnąc do porodu, znajdywać drugi – przyjmowały dzieci... « ‹ 1 › » oceń artykuł Festyn Archeologiczny w Biskupinie. Zasmakuj w pielmieniach pod biskupińską strzechą! "Ruś znana i nieznana" - pod takim hasłem startuje jutro Festyn Archeologiczny w Biskupinie. Atrakcji szykuje się tyle, że warto przyjechać na cały dzień. Tym... 17 września 2010, 17:30 Rocznica Powstania Warszawskiego. Co się stało ze zbrodniarzami odpowiedzialnymi za stłumienie powstania? Kaci nigdy nie zostali rozliczeni To już 78. rocznica Powstania Warszawskiego - wydarzenia, które przeszło do historii jako jedne z najważniejszych dla Polaków. Powstańczy zryw, który wybuchł 1... 1 sierpnia 2022, 6:25 Widzów na Jarmarku Cysterskim w Koronowie nie brakowało - tak było w tym roku [zdjęcia] Podczas Jarmarku Cysterskiego w Koronowie nie brakowało atrakcji. Najwięcej widzów śledziło jednak inscenizacje historyczne. W sobotę palono wioskę, w niedzielę... 31 lipca 2022, 19:35 W Koronowie po 612 latach Krzyżacy znowu starli się z polskimi rycerzami [zdjęcia z inscenizacji] W ostatni dzień lipca 2022 r. - w trakcie Jarmarku Cysterskiego w Koronowie - odbyła się inscenizacja grup rekonstrukcyjnych, która upamiętniła wydarzenia z... 31 lipca 2022, 19:00 BBC: Tajemniczy wirus, który może chronić przed małpią ospą (monkey pox), jest z nami od lat! Szczepionka stosowana w celu zapobiegania małpiej ospie jest wytwarzana z zagubionego i mało znanego wirusa, którego nikt nigdy nie był w stanie zidentyfikować... 26 lipca 2022, 16:49 Lekkoatletyka. Zdziebełko historii polskiej „królowej sportu”. Pierwsza z Polek już jest legendę Katarzyna Zdziebło została wicemistrzynią świata w chodzie na 35 km i powtórzyła sukces ze startu na 20 km. Jest drugą polską lekkoatletką, która z mistrzostw... 22 lipca 2022, 18:53 Święto Policji 2022 w Żninie. Awanse, odznaczenia i nagrody dla policjantów z powiatu żnińskiego [zdjęcia] W czwartek ( w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie odbyło się tegoroczne Święto Policji. 21 lipca 2022, 12:57 Żnin. Wyłowiono ciało mężczyzny, który wypadł z roweru wodnego na Jeziorze Małym W środę po południu wyłowiono ciało mężczyzny, który wypadł wczoraj z roweru wodnego na Jeziorze Małym w Żninie. 20 lipca 2022, 17:37 W powiecie żnińskim jest 14 stacji naprawczych rowerów. Tak wyglądają [zdjęcia, lokalizacje] W ostatnich dniach na terenie powiatu żnińskiego zamontowano 14 stacji naprawczych rowerów. Dzięki nim będziemy mogli wykonać potrzebne, drobne naprawy nie... 20 lipca 2022, 16:25 Z białoruskiego muzeum wyrzucono polskich "okupantów" – króla Władysława Jagiełłę i księcia Witolda Kiejstutowicza „ Co robią tutaj ci polscy okupanci?” - skargi takiej i podobnej treści zaczęły wpływać ostatnio do administracji Narodowego Muzeum Historycznego w Mińsku.... 20 lipca 2022, 15:52 Silnik ze Żnina, wyprodukowany w 1922 roku, zostanie pokazany na wystawie w muzeum na Podkarpaciu [zdjęcia] Muzeum Silników Stacjonarnych i Techniki Rolniczej w Konieczkowej (podkarpackie) w niedzielę, organizuje setne urodziny silnika wyprodukowanego w... 20 lipca 2022, 6:00 VII Turniej Piłki Siatkowej Jednostek OSP Gminy Żnin [zdjęcia, wyniki] Na Stadionie Miejskim im. Michała Joachimowskiego w Żninie rozegrano VII Turniej Piłki Siatkowej Jednostek OSP Gminy Żnin. 16 lipca 2022, 13:37 Większość Polaków popiera żądania reparacji za II wojnę światową od Niemiec. Wyniki Sondażu dla 64 proc. badanych popiera wypłacenie Polsce przez Niemcy reparacji wojennych za II wojnę światową; 16 proc. badanych jest przeciwnych podnoszeniu tej sprawy -... 16 lipca 2022, 8:00 Nie żyje Anna Jakubowska ps. „Paulinka”, sanitariuszka batalionu „Zośka”. "Osoba wspaniała i wyjątkowa. Cześć jej pamięci" "Dziś odeszła Anna Jakubowska „Paulinka”. Sanitariuszka batalionu „Zośka”. Osoba wspaniała i wyjątkowa. Cześć jej pamięci" – poinformował w środę na Twitterze... 13 lipca 2022, 22:01 Niezwykła rocznica - 140 lat temu pojawiły się w Polsce pierwsze telefony. Sprawdź, gdzie konkretnie i jak wygląda związana z tym historia Choć dziś smartfony są dla nas nieodłączne i stanowią część codzienności, to warto znać niezwykłe losy tych urządzeń, szczególnie w kontekście naszego kraju.... 13 lipca 2022, 13:23 79. rocznica kulminacji rzezi wołyńskiej. Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa obchodzony w cieniu wojny na Ukrainie - Dramat Ukrainy nie zwalnia nas z obowiązku pamięci - mówi Adam Siwek dyrektor Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa Instytutu Pamięci Narodowej. 11 lipca... 11 lipca 2022, 8:13 mat. infor. Projekt Ekologiczna Gmina gościł na Motorowodnych Mistrzostwach Świata w Żninie Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Toruniu oraz Radio PiK zapraszają na projekt, dzięki któremu możemy dowiedzieć się o tym, jak... 7 lipca 2022, 14:39 Tak było na starcie zawodów Kujawsko-Pomorskie na rowery 2022 w Żninie. Zobaczcie zdjęcia! W niedzielę ( z Miejskiego Ośrodka Portu w Żninie wystartowali uczestnicy rajdu Kujawsko - Pomorskie na rowery. Zobaczcie zdjęcia ze startu. 3 lipca 2022, 14:47 Samochody klasyki i pokazy sztuk walki. Sobotni festyn w Bydgoskim Centrum Wystawienniczo-Targowym przyciągnął tłumy Radosne i bezpieczne wakacje - pod takim hasłem odbył się w sobotę, 2 lipca 2022, festyn dla bydgoszczan i nie tylko, na terenie Bydgoskiego Centrum... 2 lipca 2022, 18:48 Jedna z największych mistyfikacji w historii Wikipedii odkryta w Chinach. Gospodyni domowa tworzyła wymyśloną historię Rosji Użytkowniczka przez ponad 10 lat, korzystając z czterech fałszywych kont, uzupełniała historię Rosji własnymi wymysłami, tworząc w ten sposób alternatywną... 1 lipca 2022, 14:42 Reakcja polskiego i ukraińskiego MSZ na wypowiedzi Andrija Melnyka o Banderze. „Słowa ambasadora są jego osobistym zdaniem” Minister Zbigniew Rau odbył rozmowę telefoniczną ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Dmytro Kułebą w sprawie słów Andrija Melnyka dotyczących Stepana Bandery.... 1 lipca 2022, 7:40 Historia i teraźniejszość od 1 września 2022. Jak zmienią się zajęcia z historii i WOS-u? Podstawa programowa i liczba godzin przedmiotu Historia i teraźniejszość to nowy przedmiot, który pojawi się w szkołach ponadpodstawowych od 1 września 2022 roku. W związku z tym zmienią się także program... 30 czerwca 2022, 8:43 Tak się składa, że piszę ten artykuł w dzień Świętego Walentego. Postaram się to podkreślić. Kilka miesięcy temu spotkałem staruszka, który wiele lat wstecz, jako młodzieniec został zesłany z całą rodziną do Rosji. Najpierw była długa tułaczka, aż wreszcie osiedli w obozie za Kołem Podbiegunowym, w bardzo trudnych warunkach klimatycznych. Tu poznał wspaniałą kobietę. Po jakimś czasie musiał wybierać. Zostać z kobietą, którą kochał i założyć rodzinę. Albo zostawić wszystko, co miał w swoim życiu najcenniejsze i udać się wraz z innymi w nowe nieznane, by szukać możliwości walki o wolność Ojczyzny. Inni odeszli, on z bólem pozostał. Urodziły się dzieci, ochrzcili je. Przez wiele lat szukał możliwości spotkania z księdzem katolickim, ale daremnie. Aż wreszcie spotkał, ze słowami: „Proszę księdza jestem katolikiem. Przez wiele lat nie miałem możliwości spotkania, ani kościoła, ani księdza”. W tym momencie wyciągnął zniszczony kawałek papieru. Był z nim przez te wszystkie lata. Spokojnie przyglądając się można było zobaczyć wytarte oblicze Matki Bożej. „Starałem się wychować dzieci, jak najlepiej. Ochrzciłem w cerkwi prawosławnej, bo tylko taką miałem możliwość. Sam nie przyjmowałem żadnych sakramentów, czekałem na swojego księdza. Czekałem, aż do dzisiaj. Teraz niech ksiądz mi pomoże”. Właśnie tacy ludzie i im podobni dziś są olbrzymią większością wśród katolików w Rosji. Dzięki ich pomocy i wsparciu ludzi dobrej woli po drodze, inni mogli się stąd wydostać. Rok temu w Nowym Jorku miałem interesujące spotkanie z kobietą liczącą 96 lat. Kiedy dowiedziała się, że przyjechał ksiądz, odważyła się uporządkować swoje życie. Urodziła się niedaleko Kijowa. Potem, kiedy była możliwość, dotarła z wojskiem najpierw do Azji, potem do Afryki. Następnie do Londynu, a stąd do Ameryki. U spowiedzi i sakramentów nie była więcej niż 70 lat. Proszę księdza, czy Bóg mi daruje i odpuści, takie było najważniejsze pytanie w jej życiu, na które bała się wcześniej uzyskać odpowiedź. Opowiadając o swoim długim i ciekawym życiu, zaprowadziła mnie do pokoju, gdzie spała. Pokazała łóżko, a nad nim dwa obrazy Matki Bożej Ostrobramskiej i Częstochowskiej. Potem wyjęła swoje skarby, a wśród nich stary medalik, który był z nią od czasu Pierwszej Komunii. Tyle lat strachu, a wreszcie taka wielka radość ze spotkania z Jezusem. W Polsce stolicą prawosławia jest Białystok. Jest tu ponad 40 kościołów i kaplic katolickich, około 20 świątyń prawosławnych. Nowogród jest mniej więcej takim samym miastem, zamieszkałym przez 250 tys. ludzi. W latach 862-882 był pierwszą stolicą i centrum Rosji. W tym roku będą obchody 1145-lecia Nowogrodu. Jest tu najstarsza świątynia prawosławna na terenie Rosji i najstarsza ikona Matki Bożej. Wykopaliska archeologiczne są prowadzone na wielu poziomach warstw. W Polsce jedynie Biskupin sięga tych czasów. Tu kształtowały się początki państwowości rosyjskiej. Trzeba pamiętać, że w tym czasie przed IX wiekiem chrześcijaństwo było jedno. Dziś w Nowgorodzie czynnych jest 10 świątyń prawosławnych, jedna katolicka i kilka protestanckich. To statystycznie więcej niż w Petersburgu i Moskwie. Ale dla porównania, przed rewolucją w guberni Nowgorodzkiej były 243 świątynie. W tym roku będziemy obchodzić uroczyste rocznice 60-lecia: bitwy pod Monte Cassino, wielu innych bitw związanych z walką Polaków w różnych wojskach i armiach o wolność, ale również także rocznice zsyłek i wywózek. Dlatego niech mi będzie wolno z Nowgorodu Wielkiego, miasta w pobliżu którego znajdowało się wiele obozów, takich jak Jogle i Ostaszkowo. Kozielsk i Starobielsk są oddalone tylko o 230 kilometrów. Niech mi będzie wolno pochylić się w zadumie i modlitwie nad grobami tych, którzy spoczywają gdzieś niedaleko, ale i pozdrowić, tych co przeżyli i teraz mieszkają bardzo daleko. Pamiętam też w modlitwie i o tych rodzinach, spośród których zabrano ojca, matkę, syna, córkę, babcię, dziadka, albo o sąsiadach, którzy żegnali całe rodziny. 5 lat w historycznym centrum prawosławia rosyjskiego, to wiele nowych doświadczeń. Wiele spraw można zrozumieć będąc na miejscu dłuższy czas. Na katolickie Boże Narodzenie Biskup prawosławny przysłał życzenia, a my z kolei z siostrami na święta prawosławne podarowaliśmy ciasto i życzenia. Parafia obejmuje teren prawie taki, jak Polska. Z Nowgorodu do Białegostoku jest około 1000km i 6 granic. Do najbliższego sąsiada księdza w Petersburgu mam około 200km, do Pskowa 250km, do Moskwy 550km, a do Archangielska 1700. Katolików w mojej parafii jest około 300. Mało, ale skąd mieliby się wziąć? W każdej wsi w okręgu można znaleźć kogoś polskiego pochodzenia, kogo można uważać za katolika, ale jak do nich częściej docierać? Jaka jest możliwość ich przyjazdu do kościoła, uczestnictwa w nabożeństwach i spotkania z nim? Dla wielu wyprawa do kościoła ze względu na koszty, możliwa jest tylko raz do roku, z okazji Bożego Narodzenia, albo Wielkanocy. Wspólnota katolicka w Nowogrodzie jest zróżnicowana. Są osoby, które zajmują wysokie stanowiska w mieście: prokurator, grupa adwokatów, ludzie we władzach miejskich. Są przybysze z południa, np. z Ałma Aty, skąd wyjechali przed wojną i teraz nie mają możliwości powrotu. Kościół w Nowogrodzie pochodzi z końca XIX wieku. Zbudowali go w 1893 roku polscy zesłańcy. W 1933 roku, gdy likwidowano kościoły w Związku Radzieckim, budynek przejęła organizacja sportowa i urządziła tam salę gimnastyczną, później był kinoteatr. Gdy przyjechałem do Nowogrodu, kościół był już czynny. Aktualnie jesteśmy w trakcie wiecznych, niekończących się remontów. Parafia nie jest samowystarczalna. Na przykład za ogrzewanie trzeba zapłacić miesięcznie około 400 dolarów i ludzie sami nie znajdą tyle pieniędzy. Rosja przyjęła chrzest bardzo dawno, ale z drugiej strony warunki pracy są bardzo specyficzne. Nieraz bardziej złożone, niż na misjach. Turystom, przyjeżdżającym z całego świata trzeba tłumaczyć, jakie jest prawosławie. Jestem bardzo wdzięczny za pomoc z Białegostoku. Pomoc to jest jedno, bardzo ważne, ale nie mniej istotna jest potrzeba budowania pomostu między naszymi miastami. Jest to też konieczne dla naszego kraju. Droga z Rosji do Europy wiedzie między innymi przez Białystok, który jest dla nich pierwszym polskim miastem, gdzie trafiają. W czerwcu na konferencję naukową o Obozie 271 w Borowiczach przyjedzie delegacja Borowiczan, tych ludzi, którzy ocaleli. Będą władze Lublina. Tylko w 1944 roku jednym transportem około 4 tys. białostoczan zostało wywiezionych do Rosji, może o nich i ich rodzinach warto pamiętać. Uniwersytet Łódzki nawiązał naukowe kontakty z Nowgorodem. Już 20 lat studenci z Łodzi wymieniają się praktykami z Nowogrodem. Od kilku lat Nowogród i Rochester w USA są miastami bliźniaczymi. W czasie wakacji była grupa młodzieży protestanckiej około 500 osób. Trzeba było się z nimi spotkać i pokazać prawosławie. W maju będziemy wchodzić do Europy. Mogę się pochwalić ruchem „Matek w modlitwie”. Jest to ruch, który rozwija się we wszystkich krajach Europy. W Polsce są 4 grupy, ale na pewno będzie więcej. W Rosji „Matek w modlitwie” będzie więcej niż katolików, a to dlatego, że należą kobiety prawosławne, a nawet muzułmanki, które mają chore dzieci. Rozwija się też ruch „Ojców w modlitwie” i dzieci. Ruch ten jest bliski Białemustokowi, bo w dzisiejszej rzeczywistości podkreśla rolę miłosierdzia Bożego. Wiecie, że w różnych regionach Rosji, są różne problemy. Ja mam taki. Miejski architekt i władze zagospodarowania przestrzeni zwróciły się z prośbą, by zrobić projekt zmian kinoteatru na kościół. Trzeba pomyśleć o dużym krzyżu, lub rzeźbie, figurze Matki Bożej na zewnątrz kościoła. Może z błogosławieństwem Księdza Arcybiskupa Wojciecha i pomocą Naszych Archidiecezjan umieścić na kościele, tak jak było kiedyś figurę Matki Bożej. Niech świadczy o miłości i miłosierdziu, w całej Europie, tej po Ural też. Czas Wielkiego Postu, to czas zadumy, refleksji i rekolekcji. Czas odnowienia miłości człowieka, przez zbawczą Ofiarę Chrystusa. Bez miłości Boga, nie będzie autentycznej miłości człowieka. Możemy od tego uciekać, bardzo długo i daleko, ale czy warto? Niech Was Bóg błogosławi, z tej ziemi, do której nie chcieli, ale przybywali opr. ab/ab Ameryka, kontynent kontrastów i różnorodności, to prawdziwa mekka dla fascynatów fotografii. Członkowie chicagowskiego klubu Art Gallery Camera Club „Boni” zaprezentowali w kadrach swoich aparatów piękno i mozaikowość kontynentu na corocznym wernisażu w Art Gallery Kafe w Wood Dale. Wieczorem 19 kwietnia miłośnicy tej dziedziny sztuki licznie zebrali się w gościnnych progach kawiarni, aby podziwiać prace polonijnych fotografów, zrzeszonych w klubie, działającym od 2011 roku, na wystawie pt. „Ameryka znana i nieznana”. Art Gallery Camera Club „Boni”, którego założycielem był Wiesław Gogacz, a współtwórcą wybitny fotograf śp. Bonifacy Małolepszy, tworzą pełni zapału entuzjaści fotografowania, zarówno amatorzy, jak i profesjonaliści. Celem działalności klubu jest rozwijanie i pogłębianie wśród swoich członków wiedzy z zakresu techniki i sztuki fotograficznej artystycznej. Dużym zainteresowaniem cieszą się także spotkania, dyskusje, warsztaty szkoleniowe, konkursy i wernisaże organizowane przez Camera Club „Boni”. Podczas chwili przerwy prezes klubu Krzysztof Witkowski powiedział: – Dzisiaj otwieramy doroczną wystawę. Każdy klubowicz prezentuje swoją ulubioną fotografię. Zdjęcia będziemy prezentować przez cały miesiąc. Do 28 maja zapraszamy wszystkich tych, którzy nie mogli uczestniczyć w otwarciu naszej wystawy. Anna Radko Stolecka dodała: – Członkami naszego klubu są amatorzy i profesjonaliści. Spotykamy się dwa razy w miesiącu, dzieląc się spostrzeżeniami i osiągnięciami. Organizujemy warsztaty, sesje studyjne i plenery Zawsze towarzyszy nam fantastyczna atmosfera. Wszystkich zainteresowanych fotografia, serdecznie zapraszamy w nasze klubowe progi. Ze względu na ograniczone warunki lokalowe każdy członek wystawił tylko po jednej pracy. Dla fotografa, mającego w swoich zbiorach setki, jak nie tysiące zdjęć, był to ciężki wybór. Jednak to wyzwanie pozwoliło spojrzeć nie tylko przekrojowo na piękno najbliższej nam okolicy, ale także zagłębić się w zakątki nieznanej dla turystów meksykańskiej prowincji. Siedemnaście bardzo ciekawych fotografii, które także można było nabyć podczas ekspozycji, wykonane zostały różnymi technikami i odzwierciedlały różnorodne wizje, przemyślenia oraz odmienne spojrzenie na otaczającą nas codzienność podczas wakacyjnych wędrówek przez kontynent. Każda fotografia to indywidualna historia, ciekawie prezentująca klimaty, które najczęściej nam umykają podczas wakacyjnych podróży Z przedstawionych zdjęć można było zauważyć bijącą wielką pasję i kunszt ich wykonawców. Ciekawe pomysły i sposób ich przekazania na każdym kroku zaskakiwały zebranych gości. W miłej i przyjaznej atmosferze, przy zimnym piwku i smacznym poczęstunku, Art Gallery Camera Club „Boni” zorganizował warunki do wystawiania fotografii, które pokazują widzom nowe wizje na otaczający nas świat. Dla wszystkich gości piątkowego wieczoru przygotowano niespodziankę – pięknie wydrukowane fotografie, które rozlosowano pośród uczestników wernisażu. Zainteresowani mogli także zapoznać się z albumem fotograficznym, przygotowanym specjalnie na tą okazję. Elegancko wydany wolumin zawierał notki informacyjne o członkach klubu, jak też ich ulubione zdjęcia. Aby relacja z dorocznej wystawy fotograficznej była pełna, należy również załączyć życzenia szybkiego powrotu do zdrowia Wiesławowi Gogaczowi, właścicielowi Art Kafe Gallery, patronowi wszelkiego rodzaju polonijnej kultury, a przede wszystkim miłośnikowi fotografii, które przekazują wszyscy członkowie klubu, goście wernisażu, jak i przyjaciele i znajomi pana Wiesława. Tekst i zdjęcia: Artur Partyka

rosja znana i nieznana